Iffa 2019 – innowacje w handlu tradycyjnym
„Jeśli nie idziesz z duchem czasu…” - Co tegoroczna Iffa może zaoferować tradycyjnym producentom mięs i wędlin„Tradycja nie ma wyjścia – musi być innowacyjna i nowoczesna. Jeśli mały producent chce odnieść sukces w sprzedaży mięsa i wędlin musi umiejętnie pogodzić klasykę z nowoczesnością. Biegła znajomość mięs i wędlin, wiedza technologiczna i głowa pełna twórczych pomysłów – to najbardziej pożądana mieszanka. Zaproszenie na tegoroczną Iffę mówi jasno: znajdziemy tam pełen przegląd dzisiejszych trendów, całe mnóstwo inspiracji, czas i miejsce na ekspercką wymianę poglądów i doświadczeń.”
„Jakość? Tylko najwyższa!
Nie słabnie pogoń ku wyjątkowej jakości w branży mięsnej, a sklepy tradycyjne właśnie za pomocą znakomitych produktów odróżniają się od produkcji masowej. Liczy się oryginalność i autentyczność, regionalne pochodzenie mięsa, wyjątkowa rasa zwierząt. Do tego jasna i klarowna receptura: wszystko zgodnie z hasłem: Mniej to więcej. Joerg Erchinger, producent wędlin z Berlina mówi wprost: Skupiamy się na tym, czego oczekuje nasz klient i to jest doceniane!”
„Znak czasów
Produkty convenience? Zdecydowanie tak. Klienci są nimi zainteresowani i to zainteresowanie ciągle rośnie. Ale dziś nie wystarczy, żeby danie było szybkie i łatwe w przygotowaniu, musi być ekstremalnie smaczne i dobre dla zdrowia. Tak stałe miejsce znalazły na półce mięsa wolno gotowane, popularnością cieszą się także dania ready-to-cook (surowe, gotowe do obróbki termicznej) z klasycznego sklepu mięsnego. Zyskują uznanie, klient docenia ich oryginalność i wyjątkowość, odróżniające je od podobnej oferty przemysłowej.”
„Gdzie to się wszystko dzieje? Nowy wizerunek zyskuje dziś sprzedaż mobilna. W 2017r Juergen Pum, producent z Freiburga kupił ciężarówkę. Miała być dodatkiem do istniejącego biznesu. Dziś food truck stanowi sedno jego firmy, odwiedza przeróżne festiwale i imprezy. Juergen uważa, że ma znaczną przewagę nad innymi foodtruckami: to on ma zaplecze technologiczne, dostęp do surowca, wiedzę. Ale podkreśla, że najważniejsze są wysokiej jakości, twórcze pomysły na produkty, jak jego autorski burger z policzków wołowych.”
„Jeśli z kolei standardowe godziny otwarcia są zbyt krótkie, albo zespół zbyt mały, żeby szybko obsłużyć klientów, rozwiązaniem są automaty, umożliwiające sprzedaż 24 godziny na dobę, albo sprzedaż w systemie drive-in. Taką formę obsługi klientów wprowadził właściciel delikatesów mięsnych w górnej Austrii, Siegfried Zehenter. Dziś mówi o swoim biznesie tak: pierwszy mięsny drive-in uruchomiłem 10 lat temu, już wtedy umożliwiliśmy klientom kupno przekąski, odebranie wcześniej złożonego zamówienia, czy skomponowanie własnego menu bez wysiadania z samochodu. Pierwszymi klientami były matki, przyjeżdżające ze śpiącymi w samochodach małymi dziećmi. Wtedy, 10 lat temu, traktowaliśmy ten pomysł jedynie jako chwyt reklamowy, szybko okazało się, że przyciągnął on uwagę, a firma zyskała wyjątkową rozpoznawalność.„
„„Sklep on-line to definitywnie część nowoczesnej firmy mięsnej”, mówi Ruediger Strobel z Frankonii, i dodaje: „W naszym przypadku jest to szczególnie ważne dla klientów, którzy przebywają daleko od domu, a nie mogą się obyć bez frankońskich specjałów”. „
„Iffa 2019: innowacje w handlu tradycyjnym
Te i inne koncepcje będzie można zobaczyć w sektorze Iffy przeznaczonym dla tradycyjnych producentów i sprzedawców. Mnóstwo inspiracji, dotyczących każdego aspektu produkcji i sprzedaży. Bo tradycja też musi iść z duchem czasu!”
International Meating Point magazine, 23/2018, str 54 – 55.