TRENDY

Niemieccy konsumenci poszukują roślinnych substytutów mięsa

Produkty wegetariańskie i wegańskie stają się coraz powszechniejsze: nie są to już tylko przejściowe wybryki mody. Rosnący popyt na roślinne burgery pobudza rynek substytutów mięsa. Niemieccy konsumenci poszukują roślinnych substytutów mięsa – czy to ze względów etyczno-moralnych, religijnych, czy zdrowotnych. A przecież konsumenci substytutów mięsa to nie tylko wegetarianie i weganie, lecz i żywiący się częściowo bezmięsnie „fleksitarianie”.

Podczas imprezy Stowarzyszenia Marketingowego Dolnej Saksonii w styczniu pod hasłem „Warsztat przyszłości rolnictwa i gospodarki żywieniowej” dr Wolfgang Aldwarth ze Stowarzyszenia Badań Konsumenckich wygłosił referat, poświęcony wegetarianizmowi. Stwierdził, że wzrost obrotów w dziedzinie wegetariańskich substytutów mięsa i wędlin był w ubiegłym roku minimalny, co oznacza stagnację. Zgodnie z badaniami Niemcy wydali na „mięso wegetariańskie” w 2016 r. 150 mln euro, podczas gdy rok później było to już tylko 139 mln, a w 2018 niewiele ponad 141 mln.

Równolegle do słabnących trendów wegetariańskich na znaczeniu zyskuje mięso wysokiej jakości. Osoby, chcące jedynie zredukować spożycie mięsa, kupują je rzadziej, ale za to w wyższym gatunku. Dr Aldwarth stwierdza, wprawdzie znacznie osłabiony, lecz jednak wzrost obrotów produktów wegetariańskich, zauważalny przede wszystkim wśród roślinnych past do smarowania pieczywa, napojów sojowych i imitacji mleka.

Konsumenci są coraz bardziej sceptyczni co do często długich wykazów dodatków oraz stosowania substancji dodatkowych i konserwantów, jak np. w substytutach mięsa. Dlatego też w produktach wegańskich następnej generacji należy jasno stawiać na jakość i czystą etykietę. Długoterminowo jednak rynek produktów wegańskich i wegetariańskich wykazuje wciąż wielki potencjał.

Jakość i autentyczność

Timo Recker, dyrektor Like Meat, jest przekonany, że obrót produktami wegetariańskimi i wegańskimi będzie w 2019 roku pozytywnie się rozwijać. Przetrwają jednak tylko te marki, które oferowały ponadprzeciętnie wysoką jakość i zdobyły zaufanie klientów swoją autentycznością. W to, że coraz więcej konsumentów chce świadomie ograniczać spożycie mięsa, nie rezygnując jednak z niego całkowicie, wierzy też Marina Schmid, dyrektor ds. marketingu w firmie Eden. Dlatego kieruje swoje produkty „do tej grupy klientów, którzy chcą się odżywiać w sposób nieskomplikowany, wyważony, świadomie i bez wielkich wysiłków”.

Rosnącą grupę fleksitarian, którzy wprawdzie lubią mięso, lecz coraz częściej sięgają po produkty wegetariańskie i wegańskie, mają na uwadze również Hermann i Thomas Neuburger. „Wiele produktów obecnych na rynku zawiera mnóstwo substancji dodatkowych, wysoko przetworzonych i nieszczególnie smacznych. Chcemy pomóc konsumentom, oferując naprawdę dobrą alternatywę mięsa”, mówią producenci z firmy Hermann-Range. Kierunek kompletnie wegański W kwestii trendów rynkowych Bentlage dostrzega rosnący popyt na produkty czysto roślinne. Stąd prace nad przestawieniem kolejnych produktów wegetariańskich na receptury czysto roślinne. „Najwyższy priorytet ma tu jednak zawsze smak”, podkreśla. Także dr Stryck widzi istotny trend w odchodzeniu w produktach wegetariańskich od białek roślinnych. „W jeszcze wyższym stopniu zauważalne jest przechodzenie na kierunek kompletnie wegański. Wzrost odnotowują przede wszystkim te produkty, które można stosować tak samo jak dobrze znany mięsny oryginał – na przykład wegańskie mielone”, mówi dyrektor Wiesenhof.

Kompostowalne opakowanie bio

Ogromny popyt na burgery i artykuły na grill zauważa kierownik sprzedaży w firmie Vegafit, Wissing. „Ważny jest jednak też przejrzysty wykaz składników i całościowo pojmowana ochrona środowiska, na przykład unikanie oleju palmowego i stosowanie kompostowalnych opakowań”, twierdzi. Jako ważny temat dyrektor Garden-Gourmet Köster wybrał „clean label - czystą etykietę”. Dlatego zmieniono większość receptur. „Do wykazu składników produktu mogą dołączyć tylko takie elementy, które konsument zna i do których ma zaufanie.” Z punktu widzenia dyrektora Like-Meat Reckera konsumenci pragną jednak też szybkiej i zdrowej kuchni, przez co wciąż aktualny jest temat convenience. Ważne dla udanego zbytu asortymentu wegetariańsko-wegańskiego jest jego ulokowanie w sklepie. Podczas gdy jedni handlowcy stawiają bardziej na fleksitarian, którzy nie odrzucają mięsa całkowicie, i dlatego umieszczają produkty wegetariańskie wśród wędlin, to inni kierują swą ofertę raczej do wegetarian. Ponieważ ci ostatni dział mięsno-wędliniarski omijają z zasady szerokim łukiem, więc przeznaczone dla nich wyroby umieszczane są w dziale owocowo-warzywnym.

Umieszczenie w pobliżu mięsa

Supermarkety powinny z zasady umieszczać produkty w podziale na bloki i wyraźnie zredukować liczbę marek, aby uniknąć fragmentacji regału. Umieszczenie w pobliżu świeżego mięsa powinno być najkorzystniejsze, „gdyż obok drobiu, wieprzowiny, wołowiny produkty te stanowią kolejną kategorię: mięso roślinne”, mówi Recker. Umieszczenie obok tradycyjnych wędlin preferuje też Eden. „Konsument może wtedy spontanicznie zadecydować, czy wybierze dziś wariant wegetariański”, mówi Marina Schmid.

Boczniaki i sok z buraka

Produkujący roślinne mięso brytyjski startup Moving Mountains połączył się z holenderską firmą Jan Zandberge. Roślinne substytuty mięsa pozwalają reagować na zmiany rynkowe, a jednocześnie przyczyniać się do ochrony środowiska, mówi prezes Peter-Paul Zandbergen. Podstawowe składniki burgera Moving Mountains stanowią boczniaki, groch, pszenica i białko sojowe oraz owies. Sok z buraka daje „krwawienie”, a dodatek witaminy B12 czyni z burgera źródło esencjonalnych środków odżywczych.

Poszukiwanie alternatywnych źródeł białka

Grupa PHW intensyfikuje działania w segmencie alternatywnych źródeł białka. Ta firma drobiarska, która w ubiegłym roku podjęła działalność w dziedzinie wegańskich burgerów, wegańskich substytutów ryb, mięsa wyprodukowanego laboratoryjnie i białka z insektów, zawarła właśnie umowę podstawową z Just, mającą na celu zaoferowanie konsumentom w całej Europie roślinnego substytutu jaja „Just Egg”. W jej ramach grupa PHW będzie rozpowszechniać ten produkt wspólnie z Eurovo w całej Europie. Just Egg jest produkowane z fasoli mung, smakuje według opinii producenta jak zwykłe jajo i wymaga też analogicznego przygotowania. Zawartość białka jest w nim porównywalna z jajem kurzym, ale jest wolne od cholesterolu, nasyconych kwasów tłuszczowych i sztucznych aromatów. W ciągu pierwszych czterech miesięcy od wprowadzenia Just Egg na rynek we wrześniu 2018 firma sprzedała już równowartość trzech milionów kurzych jaj w USA, Hongkongu i Singapurze. Wegańskie mielone z mięsną nutką Nowy Incredible Burger firmy Garden Gourmet ma od drugiego kwartału tego roku oferować wszystko, czego oczekuje się od mięsnego mielonego: wygląda jak świeżo od rzeźnika, przy smażeniu jego czerwony kolor zabarwia się równomiernie na brązowo, wydzielając przy tym zapach smażonego mięsa. Według danych producenta Incredible Burger zawiera autentyczny aromat mięsa i jest wyjątkowo soczysty. Oprócz delikatnej nutki mięsnej charakteryzuje się też niewiarygodną konsystencją. Przeznaczony dla fleksitarian, którzy chcą jeść mniej mięsa, nie rezygnując jednak z jego smaku, mówi Christian Adams, marketing direktor w Herta & Garden Gourmet.

Boczniak mikołajkowy jako główny surowiec

Jesienią 2016 austriacka firma Neuburger wprowadziła w Austrii linię produktów Hermann Fleischlos i od ubiegłego roku także w Niemczech można nabyć krojony w paski substytut mięsa na grill, kiełbaski grillowe, kiełbaski grillowe z serem i gyros – pod marką Hermann. „Boczniak mikołajkowy należy do boczniaków, w konsystencji przypomina mięso i jest od dawna stałym elementem kuchni azjatyckiej”, mówi Thomas Neuburger, tłumacząc, dlaczego jego produkty powstają na bazie tego grzyba. Oprócz głównego surowca ten wegetariański substytut mięsa składa się z ryżu, oleju, niewielkiej ilości kurzego białka bio i przypraw. Całkowicie zrezygnowano z substancji dodatkowych, konserwantów i aromatów.

Robaki i świerszcze w ofercie Kauflandu

Jako alternatywne źródło białka coraz bardziej atrakcyjne są robaki i insekty. I tak w Kauflandzie można nabyć od końca stycznia egzotyczne przekąski w postaci batonów białkowych z larw pleśniakowca lśniącego, mącznika, świerszczy i insektów. Produkuje je francuska firma Jimini. Argumentem przemawiającym za tymi źródłami białka ma być fakt, że insekty potrzebują mniej miejsca, wody i pożywienia niż takie zwierzęta hodowlane jak kurczaki, świnie czy krowy. Poza tym rosną one i rozmnażają się o wiele szybciej, są bogate w błonnik, nienasycone kwasy tłuszczowe oraz mikroelementy: miedź, żelazo i magnez. Dla wielu osób z obszaru kultury zachodniej spożywanie insektów jest wprawdzie jeszcze niewyobrażalne, ale w wielu częściach Azji, Afryki i Ameryki Łacińskiej ma ono długą tradycję.

Fleisch-Marketing 3/2019

Ta strona używa ciasteczek (cookies) w celu poprawy funkcjonalności serwisu oraz gromadzenia danych analitycznych. Możesz określić warunki przechowywania oraz uzyskiwania dostępu do plików cookie w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. Więcej możesz przeczytać tutaj.